english polski
 
Search
January 22, 2010

odwaga

odwaga, czyli głębokie pragnienie bycia (od)ważnym.

I cannot but die
with all the values in me,
so to share and be shared by the brothers of mine
standing in the presence of the Almighty.

już tylko umierać
z tych wartości bogactwem,
by się dzielić móc, być (po)dzielnym wśród braci moich,
stojąc w obecności Wszystko-mogącego.

WILLIAM WALLACE, “BRAVEHEART” by MEL GIBSON

problem

świat ma swoich bohaterów, czemu ja miałbym ich nie mieć? postaci na miarę oczekiwań i własnych potrzeb; bohaterów, którzy swoją postawą wzbudzaliby nadzieje na zmianę czegoś w sobie i w swoim życiu. Najlepiej gdyby przy takiej okazji zdiagnozowany został jakiś konkretny problem we mnie; wtedy nie szuka się po omacku i na siłę jakiego idola, tylko szuka się odpowiedzi, szuka się treści odpowiadających recepcie, by usterce zaradzić. Najlepiej znaleźć taką zaradność pod postacią narracji! Szkoci maj swojego Williama Wallace’a, a ja? czy ja coś znajdę w swojej historii, najlepiej gdyby to była historia z szeregiem zdarzeń zaskakujących i możliwie inspirujących, przygód pełna.

diagnoza

zacznę od diagnozy siebie; otóż ja niżej podpisanym jestem jakoś niechcianie “wycofany”; gdy chcę wejść w przestrzeń społeczną to wielokrotnie wychodzi mi coś – co też widzę u innych – jakby zachowanie słonia w składzie porcelany. Trzeba się przecież przebijać, dobijać, przekrzykiwać, rozprowadzać innych, by zrobić miejsce dla siebie; rozegrać sytuacje społeczną na swoją korzyść; jednak balansuję wtedy na granicy chamstwa, bezczelności a i niekiedy, jak się uda – ku większej chwale – nonszlancko zironizować, zakpić albo zadrwić z kogoś poufale. Wtedy się robi skuteczne wejście z dodatkowych smaczkiem. Ale przestaje mnie to już samego bawić, zaczyna męczyć innych, ale też i mnie samego, wtedy postanawiam się oprzeć na wartościach i zawalczyć o coś cenniejszego. To też jednak nie działa, bo balansować zaczynam na krawędzi bycia o oszołomstwo uznanym; w najlepszym wypadku mówi się o cwanym wymądrzaniu i zamyka gościa. To się kończy doświadczonym ostracyzmem a i nawet po wytrwałym jego zniesieniu dyskomfort się i tak udzieli i albo zaczynam szukać podobnie wyklętych albo odpuszczam sobie zmaganie z mamutami i udzielam sobie dyspensy od swobodności się wypowiadania. WYCOFUJĘ właśnie i wracam do bezpiecznego przytułka, gdzie nic-nie-mówieniem, sie nie udzielaniem zadość sobie czynie, komentowanie zaś ograniczam do wewnętrznego dialogu.

czarna wołga

doświadczam wtedy sytuacji podobnej do tej, o której opowiadał mi dziadek; to historia o czarnej wołdze, która krążyła po okolicy i dyscyplinowała społeczne zachowania. To niedorzeczne, ale czuje jakbym taką czarną wołge miał w swojej głowie; baaa, dopatruje się jej też w głowach innych! a nawet jeśli stwarzają pozory, że tak nie jest, to wychodzi to z nich, gdy wbijają w przestrzeń społeczną i zachowują się wtedy tak ostentacyjnie, jakby konkestowali jakąś większą instancję “nad sobą”?! i tak właśnie niejako podtrzymują i mecenują owej instancji statut społeczny. Dodatkowo z drugiej strony jakby istniała wciąż siła, która korzystała na tych wypracowanych i bardzo skutecznych zachowaniach społecznych… legitymizuje się tym samym cały układ – układ wycofania z przestrzeni społecznej.

recepta

i oto diagnoza się mnie tycząca; recepty wciąż nie znam, bo jak próbuje sam się naprawić, to mi wychodzi porcelana albo nonszalancja. Mając jednak zdiagnozowany problem, chodząc z nim to tu to tam i jako “się odłożony w moim RAM’ie” wyczekał i sam na bodziec zareagował. Na postać Pileckiego napotkałem się w przypadkowym autobusie, słysząc przypadkową rozmowę, kompletnie nie znanych mi osób; zostałem zaintrygowany i zacząłem szperać, szukać, znajdywać… Jak się zaczytywałem, tak poczułem bohatera, jak czytałem o jego pomyśle na Auschwitz, to poczułem ciary na plecach i pomyślałem, że co jak kto, ale gość miał “cojones”! nozdrza mi się same otworzyły, nabrałem powietrza w płuca, nie wiedząc, że mogą tyle pomieścić; i wtedy to właśnie poczułem się prawdziwie odważnym! zobaczyłem też, że zostałem nieświadomie uprzedzony do takich ludzi jak Pilecki (nie wnikam dlaczego i komu to było do czego potrzebne, mówiąc kolokwialnie, mam na to wyjjj…); wartościowe jest teraz dla mnie to, że gość był kimś, na miarę moich oczekiwań; Ci quasy-bohaterowie, którymi mnie obsypuje przestrzeń społeczna albo ich nie ma, albo pozoruje swe wydmuszki na takowe; a ja zapragnąłem siebie tym razem potraktować poważnie i poważnych inspiracji mi do tego potrzeba!

kamil goliasz

odwaga, to umiejętności stanięcia w obronie wartości,
nawet kosztem własnego imienia, interesu lub powodzenia
to bycie mocnym, silniejszym nawet od siebie samego.

GDY CZŁOWIEK TAK BARDZO WYDOBĘDZIE SIĘ Z SIEBIE,
ŻE MA JUŻ DOŚĆ ODWAGI BYĆ POCZYTANYM ZA NIC,
DOPIERO WTEDY MA WOLNOŚĆ, WSPANIAŁOŚĆ I ZWYCIĘSTWO NAJTRUDNIEJSZE,
BO NAD SOBĄ .
KARDYNAŁ STEFAN WYSZYŃSKI

Blog - Latest entries

  1. imagination (March 5, 2013) >>
  2. image & imagination (March 1, 2011) >>
  3. o pięknie (February 1, 2011) >>
  4. quadragesima (March 22, 2010) >>
  5. pierwiastek egzegetyczny (January 26, 2010) >>
  6. crea(c)tive (January 24, 2010) >>
  7. odwaga (January 22, 2010) >>
  8. voooila on tumblr (January 15, 2010) >>
  9. relacja a oporność (January 3, 2010) >>
  10. conceptualia (January 2, 2010) >>

camill goliasz aka voooila

Poland, Toruń
Skype Me™! Dodaj mnie do Skype
KAMIL GOLIASZ [aka: camill goliasz] hermeneutical researcher in various filed of modern culture; nominated by Feu Faux Lait THEATRE COMPANY in Paris, trained in philosophy, theology, culture; specialized in hermeneutical research of the semantic representation in postmodern societies. Working for several years as freelancer for various companies & in many countries [...]

Baccalaureate in 1995; 1st, 2nd ,3rd Camerimage Film Festival; 3 years in France at Ecumenical Community of Taize [civil service], where got experienced in international communications with several languages spoken: english, french, italian, german; extra responsibility in preparing the European Meetings: Stuttgart, Vienna, Milan; Since 1999 is working for the theatre company “Feu Faix Lait” in Paris [dramaturgy]; Since 2000 as freelancer does projects all over Europe: “L’histoire de Sarah” dir. Chevallier & Goliasz [dramaturgie] “El Cuento del Bruho” dir. Chevallier & Goliasz [film project]; 2000 Film project in Sweden “Lagom” dir. Goliasz; 2001 Film project in Moscow; “sca-red sac-red” dir. Goliasz; 2002 Film project in Croatia “Communae(cation)” dir. Goliasz; 2002 – 2008 several projects at the University: concerning the field of communication/ relation/ interpretation; MA on Ricoeur’s Hermeneutics;

PRESENTLY working as screen-play-writer & Inspiration Designer for Studio REVOLVIKA as well as for other Agences [(un)shown Truman; aka: Truman Show II]; In the mean time managing the PhD research on Hermeneutics of Relation| Hermeneutic Anthropology [based on Ricoeur, Heidegger, Gadamer] & is in progress of settling the db: hermeneutyka.pl | Gives lectures as visiting various institutions & Universities; e.x. UNAM in Mexico City, called: “Hermeneutix of Present(ation)” & also runs the Hermeneutical Environment at Nicolaus Copernicus University, dep. of Philosophy.
My private WWW site: www.hermeneutyka.wordpress.com